Strony

2013-09-30

Egzamin zdają.... róże :)

Postanowiłam porównać róże, których do tej pory używałam. Mam raczej jasną karnację, dlatego używam takich w delikatnych odcieniach.

Na pierwszy ogień idzie róż z Avonu Heavenly Nude!
Używam go najdłużej, dlatego na zdjęciach jest taki zmaltretowany ;P
Jak widać ma specyficzną budowę. Można zauważyć mix koloru delikatnie różowego z paseczkami w bardzo subtelnym kolorze kawy z mlekiem/ jasnego brązu. Aparat niestety tego nie oddaje. Według mnie, kosmetyk po nałożeniu przybiera odcień raczej brzoskwiniowy, w zależności od światła wpadający w ciepły róż. W zestawieniu z dwoma pozostałymi różami prezentuje się najsubtelniej. Nie jest to kolor bardzo mocno nasycony. Niestety dośc szybko się ściera.
Plusy:
  • bardzo wydajny 
  • subtelny kolor (w moim przypadku bardzo wyraziste róże odpadają)
  • pięknie ożywia cerę
Minusy:
  • niezbyt trwały
  • opakowanie bez lusterka
 Oceniam róż na 4+

Kolejny bohater to róż e.l.f.  (najjaśniejszy zestaw z bronzerem)
 Cóż... Może na początku powinnam podkreślić, że nienawidzę kosmetyków z drobinkami. Kiedy otworzyłam opakowanie, ze zgrozą stwierdziłam, że widzę malutkie drobineczki w złotawym odcieniu. Na szczęście nie są duże i nie tworzą na twarzy efektu dyskotekowej kuli. Nie zmienia to faktu, że są widoczne na twarzy. Zamówiłam ten produkt głównie dlatego, ponieważ zależało mi na bronzerze (recenzja bronzera będzie w innym poście). Według mnie zamiast różu obok bronzera powinien znalezc się rozświetlacz, najlepiej bez bardzo widocznych drobinek, ale taki tworzący delikatną poświatę. No ale cóż, zostałam skazana na kolejny róż ;) Niestety kolor raczej nie jest dla mnie. Określiłabym go jako... marchewkowy? Taki odcień przybiera na mojej twarzy. Być może jest to spowodowane tym, że jestem raczej blada i niewiele kolorowych kosmetyków wygląda dobrze na mojej twarzy. Niestety chyba nie przekonam się do tego produktu. Mam odmienne zdanie co do bronzera, ale o tym innym razem.
Plusy:
  • trwałość
  • solidne opakowanie opakowanie z lusterkiem
Minusy:
  • złote drobinki  
  • nieodpowiedni dla mnie kolor
Gdzie można kupić róż:
Kosmetyk oceniam na 3-. 

Kolejny róż- Avon, Classic Aura.
Zakupiony całkiem niedawno. Ma solidne opakowanie z lusterkiem i niewielkim pędzlem do nakładania kosmetyku. Produkt przeżył już jedno zderzenie z ziemią i jak widać miewa się dobrze.
Kosmetyk najbardziej różowy z prezentowanych w dzisiejszym poście. Chociaż i w tym przypadku trudno jest jednoznacznie określić kolor. Wydaje mi się, ze kolor jest nasycony i w porównaniu z dwoma pozostałymi najbardziej wyrazisty. Róż jest raczej trwały. Kosmetyk nie należy do tych twardych, które trudno wydobyć z opakowania, przy mocniejszym przyciśnięciu pędzla można nabrać go za dużo.
Plusy:
  • trwałość
  • solidne opakowanie z lusterkiem
  • pędzelek (troszkę za mały ale lepszy taki niż żaden;) 
Minusy:
  • mniej wydajny niż jego poprzednik z Avonu

Róż zdobywa chwalebne 4+. 


Obecnie jestem na etapie poszukiwania rozświetlacza bez widocznych drobinek, ale takiego, który tworzy lekką poświatę na twarzy. Możecie mi coś polecić?

 Zapraszam na facebooka:
https://www.facebook.com/pages/Pass-or-fail/596816817044579

2013-09-28

Egzamin zdaje... Mydło Alep 25% oleju laurowego.


Cześć wszystkim czytającym! :)

Dzisiaj chciałabym przedstawić moją opinię, na temat działania mydła Alep.
Mydło Alep jest produktem całkowicie naturalnym, opracowywanym wyłącznie na surowcach naturalnych, nie zawiera w swojej oryginalnej formie ani barwy, ani perfum, ani innego składnika. [...] Nie powoduje alergii. Mydło Alep jest wyposażone autentycznie w zalety lecznicze dzięki składnikom antyseptycznym. Przeznaczone dla skór suchych, dotkniętych takimi chorobami jak łuszczyca, trądzik, egzema.

Skład:Aqua, Olea Europea, Laurus Nobilis, Sodium Hydroxide.


Produktu używam od ponad miesiąca. Początkowo stosowałam go dwa razy dziennie, myjąc twarz rano i wieczorem. Niestety, moja skóra twarzy jest bardzo kapryśna. Kiedy chcę ją nawilżyć robi się jeszcze bardziej tłusta i zanieczyszczona, a kiedy chce ją dobrze oczyścić, zaczyna się łuszczyc i tracić wiotkość. Mydło Alep miało mi posłużyć, jako produkt, który wreszcie oczyści twarz, wygładzi ją i nie wysuszy. Cóż, mam mieszane odczucia...



Jak już zaznaczyłam, mam tłustą cerę z widocznymi niedoskonałościami (grudki, zaskórniki itp). Miejscami jednak bywa przesuszona. Moja skóra bardzo szybko "przyzwyczaja się" do kosmetyków i nawet jeśli coś świetnie na nią działa, po około dwóch tygodniach efekty przestają być widoczne. Tak było i w przypadku mydła Alep. Przez pierwsze kilkanaście dni moja twarz wyglądała naprawdę dobrze. Wygładziła się, grudki stały się mniej widoczne, była przyjemna w dotyku. Po dłuższym stosowaniu zaczęła się robic wysuszona, a niedoskonałości powróciły. Bez zastosowania toniku, skóra była mocno ściągnięta.

Mimo chwilowego wysuszenia i powrotu niedoskonałości nie zrezygnowałam z mydła. Postanowiłam lekko zmodyfikować sposób i częstotliwość używania go. Przede wszystkim, twarz myje mydłem tylko raz dziennie, ewentualnie co drugi dzień, zamiennie z żelem do mycia twarzy Iwostin. Po użyciu mydła zawsze stosuję tonik, albo przecieram twarz rumiankiem. Efekty nie są spektakularne, ale twarz zaczyna być gładsza, rozjaśniona.

Plusy:
  • bardzo dobrze oczyszcza
  • redukuje drobne niedoskonałości
  • wygładza 
  • duża wydajność
Minusy:
  • bardzo intensywny, nieprzyjemny zapach
  • może wysuszać
  • okropnie szczypie kiedy dostanie się do oczu (ileż razy już to przeżywałam...) 

Według mnie, mydło zdaje egzamin. Nie rewelacyjnie, ale jednak zdaje. 
Działanie oceniam na 4-
Ciągle wierze, że moja cera się poprawi. Myślę, że mydło Alep muszę wspomóc dobrym kremem nawilżającym, który nie zapycha porów.

Gdzie możecie kupic mydło Alep (różne rodzaje)?

Jakie są Wasze wrażenia po zastosowaniu mydła? Macie swoje sposoby na niedoskonałości?