Strony

2014-05-08

Egzamin zdaje... podkład matujący, trwale kryjący- Iwostin

Mój mózg odmawia posłuszeństwa, nie mówiąc już o oczach wymęczonych przez ekran komputera. Jednak na bloga zawsze znajdę czas i chęci :) Nie mogę się powstrzymać przed opisaniem Wam mojego nowego podkładu! Wreszcie kupiłam porządny apteczny podkład, o którym kilka słów w dzisiejszym poście.


Początkowo skłonna byłam kupić fluid matujący Pharmaceris w kolorze Ivory z filtrem SPF 20.  Niestety mimo, że kolor teoretycznie najjaśniejszy nałożony na dłoń, po chwili ściemniał i wpadał w pomarańczowe tony (delikatnie ale jednak). Już miałam zrezygnowana wrócić do mieszkania, kiedy nagle z półki obok coś zaczęło do mnie krzyczeć! Odwróciłam wzrok, a tam... podkład matujący, trwale kryjący- Iwostin w kolorze Ivory, z filtrem 30 ;D Oto co do mnie krzyczał:

Dzięki specjalnym składnikom, odpowiednim dla potrzeb skóry tłustej, skłonnej do zmian trądzikowych, skóra zachowuje prawidłowe funkcjonowanie i zdrowy wygląd! Składnik matujący zmniejsza wydzielanie sebum, zauważalnie redukuje ilość i wielkość poszerzonych porów skóry, przez co przywraca skórze zdrowy wygląd! Zincidone reguluje wydzielanie serum i zapobiega powstawaniu zmian trądzikowych!

Jak sprawdza się podkład?

Nie oczekuję efektów nie z tej planety i wiem, że podkład przez 10 h (jak zapewnia producent), nie utrzyma się w niezmienionym stanie na twarzy. Po kilku godzinach (około 5h) twarz zaczyna się świecić, podkład lekko się ściera, ale nie powstają nieestetyczne plamy. Podkład ma według mnie bardzo dobre krycie, konsystencja jest gęsta, przez co trudno się rozprowadza. Jest wyczuwalny na skórze, za czym niestety nie przepadam. Czy zmniejsza pory? Ja tego nie zauważyłam. Jak na razie nie pogorszył mojego stanu cery (chociaż ostatnio znowu jest beznadziejny, prawdopodobnie po przygodzie z kremami BB?) Kolor jest naprawdę jasny, może nawet zbyt jasny na lato (ale z drugiej strony, nie okłamujmy się i tak nie będę opalona więc po co mi ciemniejszy???). Bardzo się cieszę, że podkład ma filtr SPF 30- dla mnie ochrona idealna.

Plusy:
  •  jasny, beżowy kolor
  • dobrze kryje
  • ma filtr SPF 30
  • nie wysusza skóry
  • nie tworzy maski, umiejętnie rozprowadzony stapia się ze skórą
  • opakowanie z dziubkiem, dozującym idealną ilość podkładu
Minusy:
  • jak na podkład matujący nie matuje na bardzo długo
  • po kilku godzinach może lekko zbierać się w załamaniach
  •  nie zmniejsza porów
  • wyczuwalny na skórze
  • bardzo gęsty
Podsumowując oceniam na 4-/3+. Bez rewelacji niestety.

6 komentarzy:

  1. nie słyszałam o tym podkładzie, ale chyba się skusze :>

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że 5 godzin matu nie jest złym wynikiem ;) Jestem chyba przyzwyczajona do stosowania bibułek matujących nawet po 3 godzinach, niestety.

    A produktu tego nigdy nie miałam. Przynajmniej na chwilę obecną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie masz rację, 5 h to całkiem dobry wynik. Chociaż nie wiem jak będzie się sprawdzał w bardzo upalne dni, zobaczymy.

      Usuń
  3. Mialam kiedys duza probke tego podkladu i wiem, ze na zime go zakupie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu na zimę? Ze względu na jasny odcień?

      Usuń