Strony

2014-11-11

Egzamin zdaje... róż Sleek- Rose Gold.


Nastał dzień, w którym mogę napisać post! Niestety kiedy wracam z pracy, światło jest już zbyt słabe, żeby zrobić dobre zdjęcia. Weekend tez miałam zajęty, ze względu na odwiedziny tajemniczego osobnika, który z pewnością zajrzy na mojego bloga ;D Osobniku możesz czuć się pozdrowiony! ;D Kilka dni temu dotarła do mnie paczka z kosmetykami. Cóż, musiałam jakoś uczcić fakt, że przedłużyli mi umowę w pracy ;p Tym razem wybór padł na Kosmetykomanię. Z zamówienia jestem jak najbardziej zadowolona, masa nowych produktów do wypróbowania i zrecenzowania. Niebawem na blogu pojawi się recenzja produktów Batiste, korektora i pomadki.  


Dziś róż ze Sleeka. Bardzo długo szukałam różu, który nie byłby matowy,  dawał ładne lekko satynowe wykończenie, ale nie posiadał brzydkich brokatowych drobinek. Oczywiście wielokrotnie krążyłam w Rossmannie niczym sęp, wokół półeczki z różami  Bourjois, jednak oszczędność (żeby nie powiedzieć skąpstwo xD) zwyciężyła. Zdecydowałam się na produkt Sleeka, po przeczytaniu wielu bardzo pozytywnych recenzji. 


Róż wygląda identycznie, jak na zdjęciach ze strony Kosmetykomanii. Kolor jest nieziemski ;D Brzoskwiniowo- różowy opalizujący na złoto, bez żadnych widocznych drobin. Nigdy wcześniej nie miałam takiego produktu. Otwierając pudełeczko, trochę się przestraszyłam, ponieważ kolor wydaje się baaaaardzo intensywny, niemal neonowy. Nałożony na twarz daje subtelny efekt, oczywiście należy uważać, żeby nie przesadzić. Używając różu ze Sleeka, można sobie zdecydowanie odpuścić rozświetlacz. Produkt daje piękne wykończenie i zapewnia świeży wygląd. Szczególnie w świetle słonecznym, świetnie widać trójwymiarowość koloru. Widziałam kilka recenzji porównujących produkt Sleeka z różem Nars- Orgasm i efekt jaki dają oba produkty jest prawie identyczny. Różnica jest taka, że Nars kosztuje kosmiczne pieniądze, Sleek natomiast jakieś 20 zł ;). 


Konsystencja różu nie jest sucha, mam wrażenie, że jest lekko mokry, nie pyli prawie w ogóle. Jest dość trwały, ale podejrzewam, że nie wytrzyma na twarzy całego dnia bez poprawek. Minusem jest pudełeczko, które strasznie trudno otworzyć. Czuję, że nie jeden paznokieć pożegna się z życiem, w trakcie jego otwierania ;) W pudełeczku mamy 8 g produktu, ważność to 24 miesiące od otwarcia. Początkowo miałam wrażenie, że Róż jest bardzo mały i z pewnością szybko się skończy. Porównując wielkość opakowania Sleeka z moimi innymi różami, Sleek wypada słabo. Podejrzewam jednak, że ze względu na moje oszczędne użytkowanie, zostanie ze mną znacznie dłużej niż 24 miesiące ;P


Plusy:

  • piękny kolor
  • daje świetne wykończenie, ożywia, rozświetla
  • bardzo przystępna cena
  • przyjemna konsystencja, nie pyli
  • lusterko w opakowaniu
Minusy:
  • opakowanie, które trudno otworzyć

Oceniam na 5-.

5 komentarzy:

  1. Osobnik daje znac, ze zajrzal na bloga ^^ i tez pozdrawia xD
    E.

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy kolor, krucze szkoda, że nie pokazałaś jak wygląda na twarzy, ja nie potrafię się posługiwać rożem niestety

    OdpowiedzUsuń