Strony

2014-11-23

Porównanie podkładów- Iwostin, Maybelline, Avon, Rimmel.


Bardzo długo szukałam podkładu idealnego i... nie znalazłam. W moim przypadku podkłady sprawdzają się różnie, w zależności od pory roku i stanu mojej skóry. Myślę, że najlepszym wyjściem jest posiadanie dwóch/trzech podkładów, po które sięga się w zależności od temperatury, pogody i efektu jaki chcemy osiągnąć.


Matujący podkład z Avonu.
Trwałość- dość długo utrzymuje się na twarzy. Około 7 godzin spokojnie wytrzyma. Zdecydowanie lepiej niż Affinitone spisuje się w czasie upałów, jednak także nie są to rewelacyjne efekty. 30 stopniowe upały pokonają każdy znany mi podkład ;)
Kolory- w katalogu mamy 5 odcieni. Jestem posiadaczką Ivory, czyli najjaśniejszego. Według mnie podkład wcale nie jest taki jasny, lekko ciemnieje na twarzy, wpada troszkę w pomarańczowy, co nie zawsze wygląda korzystnie.
Efekty na skórze- jak na podkład matujący spisuje się całkiem dobrze. Oczywiście nie utrzyma matu przez cały dzień, ale przez kilka godzin na pewno. Niestety nie zapewnia efektu gładkiej promiennej skóry. Mat to mat i koniec. Efekt jest więc dość płaski. Nie nadaje się dla osób z dużą ilością niedoskonałości, ponieważ nie kryje zbyt dobrze. Podkreśla nierówności skóry, wysuszone miejsca.
Konsystencja- trochę bardziej gęsty niż Affinitone, trzeba bardzo szybko rozprowadzić na twarzy, ponieważ szybko zasycha. Może przez to tworzyć smugi.
Cena- nie pamiętam. Chyba około 30 zł, ale bardzo często jest przeceniony,
Podkład dostaje ode mnie 4.


Podkład matujący, trwale kryjący Iwostin. Pisałam już o nim na blogu, jednak po kilku miesiącach używania, zmieniłam o nim zdanie.
Trwałość podkładu- zostaje na twarzy przez jakieś  7 godzin. Lepiej sprawdza się zimą ze względu na swoją gęstą konsystencję, chociaż latem dość dobrze matuje. Z drugiej strony latem wolę zdecydowanie podkład z Avonu. Iwostin jest bardzo wyczuwalny na twarzy.
Kolory- wybór kolorów jest bardzo słaby, kiedy byłam w aptece, dostępne były tylko 3 odcienie. Kupiłam podkład w kolorze Jasnym. Naturalny jest zdecydowanie za ciemny, natomiast ciepły beż to w ogóle nie moja bajka. Po kilku godzinach najjaśniejszy odcień zaczyna przeradzać się w dojrzałą pomarańczę ;[
Efekty na skórze- hmmmm..... nie przepadam za tym podkładem. Przez kilka godzin faktycznie matuje, pózniej skóra traci mat. Dość dobrze kryje. Nie podkreśla niedoskonałości. Podkład ma za zadanie zmniejszać pory, czego oczywiście nie robi. W żaden sposób nie zapobiega także powstawaniu zmian trądzikowych. Ostatnio mam także wrażenie, że przez swoją ciężką konsystencję blokuje pory,
Konsystencja- gęsty, gęsty, bardzo gęsty! Nie znoszę takiej konsystencji. Trudno się rozprowadza, maże się, szybko zasycha. Trzeba naprawdę długo go rozprowadzać, żeby uzyskać normalny efekt, Do tego ma naprawdę bardzo brzydki zapach :(
Cena- kiedy kupowałam podkład kosztował około 30 zł.
Oceniam na 3+. Nienawidzę jego gęstej konsystencji i zapachu.



Najlepszym podkładem na jesień/wiosnę i lekką zimę jest dla mnie Affiniton- Maybelline.
Trwałość podkładu- dla mnie naprawdę w porządku. Spokojnie wytrzymuje około 8 godzin, a nawet dłużej. Na twarzy nie robią się plamy, prześwity. Nie nadaje się raczej na upały, wówczas łatwo się ściera, a twarz bardzo szybko się po nim błyszczy. Jesienią jest dla mnie idealny :)
Kolory- Maybelline zaserwował nam duży wybór. Sama używam podkładu w kolorze Light Sand Beige 03. Nie ciemniej na twarzy, jest to dość uniwersalny kolor. Mam wrażenie, że posiadaczki jasnej skóry jak i dziewczyny o bardziej śniadym kolorze łatwo znajdą odcień dla siebie.
Efekt na skórze- podkład według producenta  zawiera w sobie perełki, które mają dawać wrażenie promiennej cery i idealne wykończenie. Początkowo byłam przekonana, że to bzdura. Robiąc swatche na ręcę, po delikatnym roztarciu podkładu, w sztucznym świetle, da się zauważyć, że podkład jest lekko opalizujący, widać taki delikatny różowy blask. Nie znaczy to wcale, że nasza twarz jest po Affinitonie różowa. Według mnie podkład daje piękny, zdrowy odcień skóry. Nie jest to podkład matujący, wykończenie jakie daje jest świetliste.  Affinitone naprawdę ładnie kryje, nie tworząc przy tym efektu maski.  Nie wysusza skóry, lekko ją nawilża. Mimo, że mam skórę tłustą, jestem z niego zadowolona. 
Konsystencja- podkład jest bardzo wodnisty, czyli taki jak lubię. Po przechyleniu tubki trzeba uważać, ponieważ może się wylać. Dzięki swojej wodnistej konsystencji bardzo łatwo się rozprowadza, nie zasycha szybko, nie tworzy smug.
Cena- hmm kosztuje od 18 (w promocji) do około 25 zł. Cena jest więc niewysoka.
Dajemy 5-! Świetny podkład :)

Rimmell Lasting Finish- Moje najnowsze odkrycie.
Trwałość podkładu- w porównaniu z moimi pozostałymi podkładami jest raczej średnia. Nie polecam dotykać twarzy, podkład łatwo się ściera.  Około 6 godzin wytrzyma, ale podejrzewam, że w lato nie da sobie rady.
Kolory-wreszcie znalazłam jasny odcień! Obecnie jestem przerażająco blada, także każdy podkład jest dla mnie za ciemny. Wybrałam odcień Light Porcelain. Oczywiście na twarzy lekko ciemnieje, mam wrażenie, że niestety po kilku godzinach lekko wpada w różowy. Mimo wszystko jest moim najjaśniejszym podkładem i nie odznacza się bardzo na twarzy.
Efekt na skórze- jest genialny! Pierwszy podkład, który jest dla mnie jak krem nawilżający. Nie wysusza, skóra nie jest ściągnięta. według producenta podkład ma dawać efekt nawodnionej i nawilżonej skóry i według mnie tak własnie jest. Bzdurą totalną jest natomiast zapewnienie producenta o 25 godzinnej trwałości podkładu. Nie zapycha, dość dobrze kryje, chociaż Affinitone jest pod tym względem troszkę lepszy.
Konsystencja- Jest bardziej gęsty niż Affinitone, nie wylewa się z tubki, ładnie się rozprowadza.
Cena- Hmmm zupełnie nie pamiętam, muszę sprawdzić w Rossmannie, ale podejrzewam, że nie jest drogi.
Oceniam na 5-/4+. Szkoda, że nie utrzymuje się na twarzy troszkę dłużej.



Chętnie wypróbuje inne podkłady, zależy mi szczególnie na czymś lekkim i niewyczuwalnym na skórze, ale zapewniającym dobre krycie. Macie jakieś propozycje? 

15 komentarzy:

  1. Ja po przeczytaniu wielu dobrych opinii o affinitonie wreszcie się na niego ostatnio skusilam. . I nie wiem co się dzieje, ale z moja skóra bardzo nie współpracuje :( przesusza mi ją i podkreśla każda sucha skórkę:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A używasz kremu pod podkład? U mnie bez kremu, każdy podkład sieje spustoszenie ;)

      Usuń
  2. Lubię linię Purittin od Iwostinu, ale o tym podkładzie słyszałam więcej złego niż dobrego, gama kolorów jest naprawdę uboga. Ten od Maybelline używałam dość długo (chyba z 3 opakowania), ale przestał się sprawdzać, wchodził dosłownie w każde załamanie/zmarszczkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że Affinitone zmienił trochę formułę, chociaż nie jestem pewna. To mogłaby wyjaśniać dlaczego już się u Ciebie nie sprawdza ;)

      Usuń
  3. Affinitone - mój ulubieniec na okres zimowo-jesienny :)
    Wspominam o nim wiele :)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  4. Affiniton- Maybelline dla mnie to też numer 1 :D Ale lubię testować inne podkłady, obecnie testuje podkład z Bell i muszę powiedzieć że całkiem pozytywnie mnie zaskoczył ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ochotę przetestować Wake me up, ale nie wiem czy na mojej tłustej skórze się sprawdzi,

      Usuń
  5. A mi ten z Iwostinu przypasował zimą, gdy moja skóra była traktowana kwasami

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używam podkładów matujących ale dobrze znać porównanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uwielbiam Affinitone :) ulubieniec ostatnich miesięcy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A u mnie Affinitone się nie sprawdził...:/

    OdpowiedzUsuń
  9. Też jestem fanką Affinitone! ;)
    WAŻNE! Zmieniłam adres bloga z outside-glass na NovemberKate, niestety przez to moje najnowsze posty nie wyświetlają się na liście czytelniczej. Jeżeli chcesz być na bieżąco z moimi wpisami - na blogu szybka instrukcja co zrobić :) Serdecznie zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Affinitone miałam i jest całkiem niezły! A do tego moja skóra odczuwa go jako w miarę lekki:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam podkład z maybeline jak dla mnie mógłby być bardziej kryjący, zwłaszcza jak coś wyskoczy na twarzy, Jak go zużyję kupię bardziej kryJący, generalnie jestem z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  12. ja mam problem z podkładami, bo wciąż nie mogę znaleźć ideału. u mnie affinitone sprawdzał się na początku, a teraz mnie drażni. mam ochotę przetestować iwostin. pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń