Strony

2015-01-11

Egzamin zdaje... Eyeliner w pisaku Zoeva.


Od zawsze zachwycały mnie pięknie narysowane na powiekach kreski. Oczy wydają się dzięki nim większe i prezentują się znacznie lepiej. Sama jestem posiadaczką niewielkich oczu z opadającą powieką, które zakrywam okularami. Efekt jaki daje ładnie narysowana kreska jest świetny, niestety bez umiejętności posługiwania się eyelinerem, możemy w najlepszym wypadku wybić sobie oko ;) Co zrobić w takiej sytuacji? Odwiedzić youtuba! Dzięki blogerkom opanowałam (mniej więcej) technikę malowania kresek. Nadal zajmuje mi to sporo czasu, ale jeśli mam dobry dzień, jestem w stanie narysować fajną kreskę. Ważne są także produkty jakich używamy. Na rynku jest ogromny wybór eyelinerów- żelowe, w pisaku, w pędzelku, płynne czy o bardziej stałej konsystencji.


Do tej pory używałam eyelinera o płynnej konsystencji, z cieniutkim pędzelkiem. Efekty bywały różne. Zaletą płynnego eyelinera jest fakt, że kreskę bez problemu można narysować na warstwie cienia do oczu, czy innego kosmetyku. Pędzelkiem dość łatwo się operuje, linia nie jest przerywana. Nie byłabym jednak sobą gdybym nie wypróbowała czegoś nowego. W moje ręce dość dawno trafił eyeliner z Zoevy w formie pisaka. Firmę była mi znana głównie z produkcji pędzli do makijażu, które ponoć są bardzo dobre, Jeśli dobrze pamiętam, produkt kupiłam w Minti Shop, dobrych kilka miesięcy temu. 

Eyeliner w pisaku ma ułatwiać stworzenie na powiekach precyzyjnej kreski w intensywnie, czarnym kolorze. Zakończenie pisaka wydaje się być twarde i mało elastyczne, jednak w rzeczywistości jest odwrotnie. Końcówka jest raczej miękka. Kiedy wypróbowałam pisak na dłoni, wydawało mi się, że również na powiekach będzie można nim łatwo operować. Niestety pisak wcale nie ułatwił mi pracy, Szybko zasycha, przez co bardzo trudno zrobić jakiekolwiek poprawki. Jeśli mamy nałożony na powieki cień plus bazę, użycie tego eyelinera będzie koszmarem- drapie i nie rozprowadza się równomiernie, Nakładany na nieumalowane oko jest w porządku, ale spodziewałam się czegoś lepszego. Trwałość nie jest powalająca, bardzo łatwo schodzi pod wpływem wody. W porównaniu z moim płynnym eyelinerem za kilka złotych, wcale nie wypada lepiej, Owszem czerń jest intensywna i matowa, można stopniować grubość kresem i to chyba wszystkie plusy, Być może dla osób które robią idealne kreski w dwie sekundy, niezależnie od produktu jakiego używają,  eyeliner z Zoevy może być na prawdę dobry, Ja niestety nie wzniosłam się jeszcze na ten poziom makijażu ;))


Plusy:

  • głęboka czerń
  • matowy
  • można stopniować grubość kresek
Minusy:

  • linia nie jest płynna
  • bardzo trudno operuje się nim na umalowanych powiekach
  • łatwo ściera się pod wpływem wody

Oceniam na 3+.

11 komentarzy:

  1. Kupiłam jeden, jedyny raz eyeliner w pisaku... chyba z Essence.
    Na oczach zupełnie nie umiem go użyć, za to świetnie sprawdza się do maskowania rys na ciemnych meblach (czarny stolik z Ikea po czterech latach wciąż wygląda jak nowy) xD
    E.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam linery i stosunkowo od niedawna zabrałam się za te w pisaku. Tego nie używałam (jeszcze), ale wszystko przede mną. Na teraz mogę polecić liner z Rimmel, ale ten z cieńszą końcówką i Hi-Tech z Pierre Rene. Jeszcze jest jeden świetny, w szafie MySecret za 9,90zł. Bardzo lubie te trzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam teraz takiego płynnego z Wibo (o ile dobrze pamiętam). Efekty są całkiem przyzwoite ;)

      Usuń
    2. To był kiedyś mój ulubiony liner, później zmienili go na gorsze, a teraz nie mam pojęcia jak się trzyma. Muszę kiedyś sprawdzić :)

      Usuń
  3. kocham kreseczki ale ciągle szukam swojego idealnego eyelinera...

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam już 2 eyelinery w pisaku: jeden z Avonu, a drugi z Essence. I oba to kompletne buble, szybko się ścierały i na krotko starczały :( Moim obecnym ulubieńcem jest eyeliner z Avonu, ale z takim pędzelkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wypróbuje ten z Avonu z pędzelkiem :)

      Usuń
  5. Ja mam swój ulubiony z Catrice. 16zł i całodniowy efekt gwarantowany :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny,takiego jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń