Strony

2015-01-24

Egzamin zdaje... Krem- Scrub Planeta Organica dla skóry suchej i wrażliwej.


Kilka dni temu dotarła do mnie paczka z rosyjskimi kosmetykami. W zamówieniu miały znaleźć się tylko moje ulubione szampony, ale jak tu nie skorzystać, skoro w sklepie takie promocje ;D Do koszyka wpadło trochę potrzebnych i tych mniej potrzebnych kosmetyków ;P Dzisiaj o peelingu, który jak sądzę, będzie moim towarzyszem przez długi czas. Według opisu zamieszczonego na stronie sklepu :

Kremowy scrub stworzony na bazie kenijskiego organicznego masła shea wzbogaca skórę w witaminy i mikroelementy, aktywując procesy regeneracyjne. Ryżowy puder poprawia przemianę materii wewnątrz skóry, delikatnie złuszcza i wyrównuje koloryt. Zalety produktu: ekstrakty i oleje pochodzą bezpośrednio z Kenii i Japonii, delikatnie oczyszcza i odnawia skórę, aktywuje procesy regeneracyjne skóry, przywraca sprężystość i elastyczność skóry.
Skład (INCI): Вutyrospermum Parkii* (masło shea), Oryza Sativa (Rice) Powder, Oryza Sativa (ryżowy puder) Bran Powder, Maris Sal, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Lauryl GlucosideN, Pinus Sibirica Shell Powder, Pistacia Vera Shell Powder, Arachis Hypogaea Shell Powder,  Avena Sativa (Oat) Kernel Extract, Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Oil, Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil*, Phyllanthus Emblica Fruit Powder, Rosa Canina Seed Oil* , Centella Asiatica Extract, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil*, Vaccinium Macrocarpon (Cranberry) Seed Oil, Calendula Officinalis Flower Extract Ribes Nigrum (Black Currant) Seed Oil*, Salvia Officinalis (Sage) Oil, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil* , Angelica Archangelica Seed Oil, Macadamia Ternfolia Seed Oil*,  Oenothera Biennis (Evening Primrose) Oil*, Persea Gratissima (Avocado) Oil*, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*,  Chamomilla Recutita (Matricaria) Oil, GlycerinN, Tocopherol, Riboflavin, Rosa Centifolia Flower Oil* , Echinacea Purpurea Extract.


Odkręciłam zakrętkę, zerwałam folię ochronną i odleciałam! Zapach jest cudowny! Połączenie słodkiej wanilii, z dodatkiem aromatu kakao i lekko wyczuwalnym zapachem pomarańczy. Kiedy już skończyłam narkotyzowanie się zapachem, przeszłam do działania. Moja skóra w ostatnim czasie szaleje. Gorące powietrze w pracy bardzo ją wysusza, szczególnie moje policzki przypominają papirus ;/  Bardzo lubię wszelkie peelingi, ale tym razem potrzebowałam produktu, który poza ścieraniem naskórka, zafunduje mi nawilżenie. 

Konsystencja peelingu jest gęsta, mam się wrażenie, że zrobiony jest głownie z drobno zmielonego cukru, soli i olejków. Rozprowadza się go dość trudno, jest jednak wydajny. Nałożony na twarz tworzy klejącą, lekko tłustawą powłokę. Według mnie skład peelingu jest naprawdę naturalny. Przypadkiem odrobina trafiła do moich ust. Wnioski? Peeling można spokojnie pomylić z deserem ;D Słono-słodki smak z nutką pomarańczy. Ma w sobie niewiele drobinek ścierających, co zresztą widać na zdjęciach, mimo to całkiem ładnie ściera. Pod wpływem wody konsystencja produktu staje się bardziej oleista, co dla wysuszonej, zmęczonej skóry jest wybawieniem. Po całkowitym spłukaniu produktu skóra jest miękka, bardziej elastyczna i przyjemna w dotyku. To chyba drugi peeling, zaraz po kosmetykach z Orientany (recenzja peelingu Orientany TUTAJ), który nie wysusza mojej skóry, jednocześnie przyzwoicie ścierając. Jestem zdecydowanie na tak :)


Plusy:

  • piękny zapach
  • ładnie peelinguje
  • uelastycznia, odżywia
  • nie wysusza, nie podrażnia
Dla mnie produkt na 5-. Minus za to, że peeling nie ma większej pojemności.

7 komentarzy:

  1. wygląda ciekawie :) Chętnie wypróbuję :) a też planuję skorzystać z obecnej promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie w lutym będę chciała złożyć kolejne zamówienie na rosyjskie kosmetyki i dorzucę sobie jakiś peeling. Skład to aż miło się czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy post, wyczerpująco opisany produkt :) Aż chce się wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W takim razie, musze zdecydowanie wyprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda naprawdę zachęcająco :) Miałam do tej pory okazję używać jednego rosyjskiego peelingu i spisywał się u mnie świetnie. Był to peeling z wodorostami marki Organic Shop.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń