Strony

2015-02-08

Egzamin zdają.... Suche Szampony Batiste.


Do tej pory, słysząc hasło suchy szampon, nie mogłam w żaden sposób zrozumieć jak działa ten magiczny produkt. Nie myje włosów każdego dnia, dlatego nie zawsze wyglądają one idealnie. Moje włosy są przesuszone na końcach, natomiast gładkie i raczej bez objętości u nasady. Czasem nawet tego samego dnia, po myciu, sprawiają wrażenie nieświeżych, własnie przez ich gładkość przy skórze. Wielokrotne mycie nie tylko dodatkowo przesusza moje będące w kiepskiej kondycji końcówki, ale jest wyjątkowo upierdliwe ;) W blogosferze od dłuższego czasu było głośno na temat suchych szamponów.  Ich cena jest porównywalna do szamponów w płynie, więc jakiś czas temu postanowiłam wypróbować tajemnicze specyfiki. Zdecydowałam się na szampon Batiste XXL i Batiste Cherry, oba mające pojemność 200 ml, zamknięte w sprayu. 


Batiste Cherry miał powalić mnie swoim wiśniowym zapachem. Według producenta: Batiste Cherry to zapach radosny, soczyście owocowy. Apetyczna wisienka z nutką retro sprawia, że aż chce się ruszać na podbój świata. Zacznij od deseru – a Batiste Cherry niech będzie wisienką na torcie udanego dnia.
Cóż, zapach jest faktycznie owocowy z pudrową, słodką nutą, ale nie przepadam za nim. Jest wyczuwalny na włosach i po całym dniu, najzwyczajniej staje się męczący. Czy szampon działa? Według mnie jest skuteczny, ale działaniem zdecydowanie różni się od Batiste XXL. Oczywiście zostawia białe ślady, jak każdy suchy szampon, ale po dokładnym wmasowaniu produktu i przeczesaniu szczotką, fryzura wygląda normalnie. Po użyciu włosy są odświeżone, ale dla mnie nie jest to efekt w pełni zadowalający, Moje włosy po użyciu szamponu, wyglądają lepiej, jednak nadal są u nasady bardzo gładkie, niemal śliskie, czego nie lubię. Niestety szampon nie utrzymuje świeżości włosów zbyt długo, po około 5 h przestają wyglądać świeżo, a męczący słodki zapach nadal się utrzymuje. Szampon działa dość przyzwoicie, ale zapach jest zdecydowanie nie dla mnie.
Oceniam produkt na 4-/3+.


Batiste XXL jak sama nazwa wskazuje ma zwiększać objętość włosów i według mnie działa całkiem dobrze. Opis ze strony producenta: Każdy szampon Batiste zwiększa objętość fryzury, ale XXL Volume to maksymalny efekt w mgnieniu oka. Pokochasz go nawet jeśli nie zależy Ci na odświeżeniu włosów, a na łatwej i szybkiej stylizacji. Z tym szamponem można mieć pewien problem, jeśli chodzi o dokładne wmasowanie produktu i wyczesanie go. Włosy stają się sztywne i matowe, ale objętość jest wyraźnie zwiększona na dość długi czas, a fryzura odświeżona. Zapach nie jest słodki, troszkę chemiczny, lekko pudrowy, przypominający mi jakieś perfumy. Zdecydowanie wolę ten zapach, niż naszego wiśniowego poprzednika ;P Mam wrażenie, że szampon delikatnie utrwala fryzurę, także lakier nie jest już potrzebny. Batiste XXL na pewno nie sprawdzi się u osób, które nie lubią mieć szorstkich i matowych włosów. Dla moich ciągle pozbawionych objętości, śliskich włosów, nadaje się idealnie. Mam duże problemy z całkowitym wmasowaniem produktu, ale jeśli mi się to uda, szampon spełnia swoje zadania. Włosy są świeże na długie godziny, a zapach nie jest męczący. 
Oceniam szampon na 4+.


Tak wyglądają szampony psiknięte na rękę. Efekt jest straszny, ale spokojnie, po dokładnym wmasowaniu we włosy, biały osad nie jest widoczny (przynajmniej u blondynek ;P)


9 komentarzy:

  1. Ja mam XXL ale trochę denerwuje mnie to usztywnienie, mam ochotę spróbować ten drugi lub tropikalny, czuje ze u mnie może się lepiej sprawdzać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam XXL ale trochę denerwuje mnie to usztywnienie, mam ochotę spróbować ten drugi lub tropikalny, czuje ze u mnie może się lepiej sprawdzać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz słodkie zapachy, to Cherry może się sprawdzić ;)

      Usuń
  3. Bardzo lubię te suche szampony ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Suche szampony lubie a Batiste Cherry to moj ulubiony suchy szampon

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jeszcze nigdy nie używałam żadnego suchego szamponu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam żadnego z szamponów Batiste :)

    OdpowiedzUsuń