Strony

2015-04-19

Egzamin zdaje... Korektor Astor Perfect Stay.


Niestety moje sińce pod oczami osiągnęły apogeum.  Zapewne spowodowane jest to wiecznym stresem, który funduje mi moja praca, a ostatnio także różne inne wydarzenia. Jak walczyć z tym paskudztwem? Najlepiej byłoby zwalczyć przyczyny, ale na tę chwile pozostaje mi jedynie zakup dobrego korektora ;) Astor Perfect Stay poznałam oczywiście, dzięki innym blogerkom. Opinie były zazwyczaj dobre, lub bardzo dobre, dlatego zdecydowałam się wypróbować korektor. Produktu mamy 6,5 ml, zamknięte w opakowaniu z aplikatorem- gąbeczką. Tradycyjne, ale całkiem fajne rozwiązanie, dzięki któremu produkt się nie wylewa i szybko oraz precyzyjnie się go aplikuje. 

Opis produktu: Korektor Perfect Stay 24H Concealer +Primer pomoże Ci ukryć niedoskonałości i cienie pod oczami oraz rozświetli okolice oka. Zawartość bazy pod make-up zapewnia trwałość do 24 godzin. Ekskluzywna formuła z bazą w składzie optymalnie przygotuje skórę pod makijaż. Dzięki odpornej na ścieranie formule, tylko jedna aplikacja wystarczy, aby pokryć niedoskonałości i cienie pod oczami na cały dzień. Poręczny aplikator zapewnia perfekcyjne, a za razem łatwe nakładanie kosmetyku. 


 Moja karnacja jest jasna, ale raczej wpadająca w żółte tony. Dobór koloru podkładu graniczy z cudem, ponieważ każdy jest za różowy, za ciemny, lub przeciwnie za jasny. Podobny problem mam z korektorami. niestety i w tym przypadku nie udało mi się dobrać koloru idealnie. Mam Perfect Stay w najjaśniejszym odcieniu i jednak jest dla mnie odrobinę za jasny. Wydawać by się mogło, że taki jasny odcień, doda skórze pod oczami świeżości, według mnie efekt jest zupełnie odwrotny. Jeśli nałożę za dużo produktu, skóra jest trupio blada i nie wyglądam zdrowo.


Jeśli chodzi o krycie, jest raczej średnie. Cienie delikatnie przebijają przez korektor, co też nie do końca mi się podoba. Produkt jest wprawdzie lekki, ładnie się rozprowadza, nie wchodzi w załamania i nie zbiera się brzydko pod oczami. Trzyma się bardzo długo, właściwie w niezmienionej formie. Mimo tych niewątpliwych plusów najważniejsze jest dla mnie krycie, które w tym przypadku nie jest aż tak powalające, na jakie liczyłam. Korektor w żadnym wypadku nie nadaje się do zakrywania niedoskonałości. Być może sprawdziłby się dobrze jako baza pod cienie. Porównując Astor z Camouflagem z Catrice, pod względem wtapiania się w skórę, wypada znacznie lepiej. Niestety jeśli porównuję krycie, daleko mu do Catrice. Na dole widać wyraźną różnicę w kolorach pomiędzy najjaśniejszym korektorem z Catrice i Astor Parfect Stay. Oczywiście osoby, które lubią lekkie i naprawdę jasne korektory powinny sięgnąć po Astor. Być może jeszcze kiedyś do niego wrócę, w tej chwili mimo ciężkiej formuły, wybieram Catrice,


Plusy:

  • trwały
  • ładnie wtapia się w skórę
  • jest lekki
Minusy:
  • dla mnie za małe krycie

Oceniam na 3+/4-.