Strony

2015-06-13

Egzamin zdaje... Peeling z olejkiem i zieloną herbatą Wellness & Beauty.


Jestem ogromną fanką peelingów. Cukrowe czy solne- ważne żeby dobrze ścierały i nie były delikatne. Jeśli do tego dochodzi fajny zapach i przystępna cena, jestem zachwycona. Ostatnim moim hitem był rosyjski peeling solny, opisywany tutaj. Na mojej półce już dawno nie gościł, żaden porządny ścierak, dlatego korzystając z promocji w drogerii, za zawrotną cenę 9 zł, kupiłam produkt Wellness & Beauty. Marka znana i lubiana, dostępna w Rossmannach, zachwyciła mnie swoimi olejkami do ciała i kąpieli, żelami pod prysznic czy balsamami. Kosmetyki są bardzo tanie, natomiast ich jakość jest naprawdę świetna.


Pomysł na opakowanie, w którym znajduje się produkt- genialny ;D Może momentami mało praktyczny ponieważ do środka łatwo dostaje się woda, ale jestem w stanie to ignorować. W uroczym, szklanym słoiczku zamknięte zostało 300 g peelingu. Cóż, jesli mam być szczera, dla mnie to porcja na 3 razy ;D Generalnie nie umiem używać peelingów w sposób oszczędny, dlatego marzy mi się gigantyczny słój pełen cukrowych lub solnych drobinek. Niestety nie zauważyłam, żeby ktoś wpadł na pomysł produkowania scrubów XXL, a szkoda ;)

Opis kosmetyku: Poczuj się ożywiona ekstraktem z oliwy z oliwek i zielonej herbaty. Niewielkie drobinki peelingujące z naturalnej soli morskiej usuwają łagodnie i gruntownie martwy naskórek i pobudzają mikro cyrkulację skóry. Skóra staje się miękka i jedwabista w dotyku. Skład: Maris Sal, Ethylhexyl Stearate, Olea Europea Fruit Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Parfum, Camelia Sinensis Leaf Extract, Glycol, Tocopherol, CI47005, CI61570, CI16255, Butylphenyl, Methylpropional (Lilial), Linalool. (26.03.2015)


 Peeling Wellness & Beauty nie jest dla każdego. Mnie jego działanie w pełni satysfakcjonuje, ale nie wszyscy lubią jeśli produkt po spłukaniu, tworzy na skórze powłokę. Drobinki ścierają całkiem mocno, nie rozpuszczają się zbyt szybko w wodzie. Przed nabraniem porcji, dobrze jest wymieszać peeling, ze względu na oliwkę, która gromadzi się na górze. Myślę, że jest to super rozwiązanie dla szorstkiej skóry, która poza złuszczeniem, potrzebuje solidnej porcji nawilżenia. Oliwka tworzy na skórze, nieprzepuszczalną warstwę, której nie można spłukać wodą. Po osuszeniu ręcznikiem, skóra nie jest jednak tłusta ale idealnie nawilżona, gładka i pachnąca. Co do zapachu- jest naprawdę mocny i dość specyficzny. Według mnie idealny na lato, z bardzo mocno wyczuwalnym aromatem zielonej herbaty, lekko słodkawy, ale jednak świeży. Po użyciu peelingu, skóra pachnie przez długie godziny, podobnie jak cała nasza łazienka ;)


Plusy:

  • ciekawy herbaciany zapach
  • świetnie ściera
  • nawilża, wygładza skórę
  • tworzy barierę ochronną na skórze
  • bardzo dobra cena
  • urocze szklane opakowanie-słoiczek

Minusy:
  • mało wydajny
Dla mnie świetny produkt, oceniam na 5-.

6 komentarzy:

  1. Ja też mam peeling,ale migdałowy z masłem shea.Jeszcze nie napoczęłam słoiczka więc się nie wypowiem.A jeżeli uwielbiasz peelingi w wielkich ilościach to nie lepiej jakbyś robiła sobie sama z kawą,cukrem i oliwą ja tak robię i mam go tyle,że hej i kasy nie racę tyle jak na kupowaniu ciągle nowych peelingów.To raczej prostsze rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to jakiś pomysł, ale minus peelingów z kawą jest taki, że straaaaasznie brudzą wannę ;D

      Usuń
  2. Moim zdaniem jest to jeden z lepszych peelingów na rynku :) szczególnie polecam dla suchej skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie też by się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  4. no dobra, namówiłaś mnie xD zwłaszcza podoba mi się to, że zostawia nawilżającą powłoczkę na skórze. Chociaż popatrzę również na inne wersje zapachowe, bo zielona herbata nie jest moim ulubionym akurat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio widziałam też wersję z mango o ile dobrze pamiętam ;)

      Usuń