Znalezienie dobrego kremu, który fajnie nawilża, a jednocześnie jest lekki i nadaje się pod makijaż, u mnie graniczyło z cudem. Jeśli miał bogaty skład, zazwyczaj był po prostu lekko tłusty, więc na dzień, pod makijaż nadawał się średnio.... Ultra lekkie kremy - żele miały wprawdzie świetną konsystencję, ale cóż z tego skoro powodowały ściągnięcie, a o nawilżeniu nie było mowy. No sytuacja patowa. Moja skóra nie jest łatwa w pielęgnacji. 30 - stka na karku, a ja nadal zmagam się z niedoskonałościami, przesuszoną okolicą ust i tłustą strefą T. Są dni kiedy skóra wygląda lepiej, ale są też takie, kiedy cieszę się, że nosimy teraz maseczki ;D
Wypróbowałam wiele różnych marek, z różnej półki cenowej i efektu WOW jakoś nie było, aż do momentu kiedy trafiłam na Eco Laboratorie. Jestem posiadaczką już trzeciej tubki kremu na dzień, a co więcej niedawno kupiłam też wersję na noc :) Tubka rosyjskiego specyfiku musi być obecna w mojej kosmetyczce.
A co znajdziemy w składzie kremu na dzień?
Niemal 97% składników pochodzenia roślinnego, olej makadamia, olej ze słodkich migdałów, kwas hialuronowy. Bez SLS, parabenów, silikonów i konserwantów.
Jak widać dobry skład = dobre działanie. Podobne w przypadku kremu na noc. Nadal ma lekką konsystencję, ale skład jest bogatszy. Znajdziemy tutaj dodatkowo m.in. olej arganowy. Efekt jest taki, że skóra przez noc jest odżywiona, wygładzona i jędrniejsza. Kosmetyki są przeznaczone głównie dla skóry dojrzałej i wymagającej, chociaż myślę, że spokojnie każdy może po nie sięgać.
Dla mnie to po prostu naprawdę dobre kremy, które zawsze mam w swojej kosmetyczce i zamawiam na zapas, na wypadek gdyby nagle się skończyły.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz